Blog > Komentarze do wpisu

W Urzędzie Pracy.

Byłam dziś z dzieciem w Urzędzie Pracy.

Odwiedziłyśmy 3 pokoje. W każdym poziom ożywienia Biśki wzrastał. Pomijam fakt, że największa nuda jej doskwierała na korytarzach w czasie oczekiwań. W pierwszym grzecznie zadawała pytania. Jak z karabinu. W drugim sprawdziła miękkość wszystkich możliwych krzeseł i stopień odbijalności smoczków od podłogi. W trzecim pokoju, które od innych pomieszczeń parteru było oddzielone tylko szkłem, zasiadła na krześle i odpowiadała na wszystkie pytania zanim ja zdążyłam pomyśleć.

Babcia Biśki wieczorem dostała telefon, że ma uroczą i zabawną wnuczkę, która na cały parter wykrzykiwała "Do widzenia pani Genia, kup se trąbkę do pierdzenia!!!".

Uh... Cóż. Nie szło jej powstrzymać. Wszystkim chciała dać znać, że jest już znudzona...

piątek, 16 listopada 2012, zmeczonasaska
Tagi: dziecko

Polecane wpisy

Komentarze
2012/11/16 22:51:41
młoda rozłożyła mnie na łopatki:))) jest świetna!
-
2012/11/17 10:45:16
zdaję sobie sprawę, że pewnie dla Ciebie to zabawne nie było, ale uśmiałam się do łez :) Twoja córa made my day :)))
-
2012/11/17 20:42:30
Ale się obsmiałam ...
-
2012/11/20 20:25:04
wzorcowe podejście do tej instytucji :D uśmiałam się również :)
-
2012/11/21 20:48:05
Po pierwszym razie powiedziałam jej cicho, że tak bawimy się tylko w domu. Oczywiście za późno się skapłam, że tylko dolałam oliwy do ognia... Ogólnie wyszłam stamtąd mokra i czerwona jak burak, ale pod nosem chichotałam ;)
-
2012/11/23 12:36:47
Panie Urzędniczki mogły sie za to oderwać od monotonnej pracy a i oczekujacy pewnie mieli ubaw :D
Zmęczona Mama

Wypromuj również swoją stronę Daisypath Happy Birthday tickers