Blog > Komentarze do wpisu

Jestem frajerką.

Uwielbiam to uczucie, gdy się staram, a ktoś włazi mi na łeb. No. Się wyżalić muszę.

Ale do rzeczy...

Jak zwykle przed Świętami akcja prezenty. Teściowie dostają na głowę.
Przyszli do mnie i zapytali co kupić dzieciom na Święta. Zaproponowałam kilka rzeczy i dodałam, że my kupimy od siebie zamykany domek Playmobil dla Gabrysi i ciuszki i grzechotki dla Aleksa (mały aktualnie to przerabia). Dziadkom oczy się zaświeciły z zazdrości i zaproponowali, aby domek był od nich, a my coś innego wymyślimy. Walczyłam z tą myślą dobę, bo ten genialny pomysł był przecież mój. Mąż mnie ułaskawił i ulegliśmy. Poświęciłam sporo czasu, aby znaleźć najtańszy sklep, darmową przesyłkę, pokazałam im zdjęcia, filmik i różne pozytywne opinie o prezencie i zamówiłam, bo państwu się wszystko podobało. Domek dojechał i został przetransportowany do teściów. Na drugi dzień odbieram telefon od teściowej:

Teściowa - Wiesz, myślę, że ten domek nie będzie się podobał Gabrysi.
Ja - Dlaczego? Ja myślę, że będzie się podobał...
T - Ale nie jest za słaby? Nie ma światełka, ani basenu.
J - (!!!) Eee ma wannę. Starczy.
T - Ale tak mało ma tych bajerów.
J - Taki ze światełkiem i basenem kosztuje 300 zł.
T - To trzeba było kupić taki za 300!
J - (zagotowana max) I tak uważam, że domek jest świetny, ma dużo detali i jest dobrze wykonany. Będzie się podobał. I ostatni raz kupuję prezenty za wszystkich.

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dawno, no dawno dawno dawno tak się nie zagotowałam!

Ochłonęłam, wyżaliłam się mężowi i namówiłam go, żeby zadzwonił do teściowej i oświadczył, że jak im kołek w dupie przeszkadza, to my weźmiemy domek i damy go od siebie, bo pomysł był nasz. A oni skoro wybrzydzają, to niech wezmą małą do sklepu i niech impulsywnie pokaże im pierwszą lepszą zabawkę z reklamy za 300 zł i niech ją kupią i się nią nażrą obdarują nią wnuczkę. Że nie wypada kogoś fatygować, a później na obradach sejmu krytykować. Ktoś poświęcił swój czas, wszystko załatwił, wypada podziękować, a nie jak zwykle mieć problem.
Oczywiście teściowa obróciła kota ogonem, wybieliła się, że "tylko się zapytała, czy aby na pewno prezent się spodoba" (taaa, jasne...) i że "nie ma problemu, oni dadzą ten domek, jak nam zależy" oraz, że "księżniczki się o nic nie można zapytać" i "ojej, to aż taki problem kupić domek". To rusz dupę i idź kupić coś sensownego, a nie wiecznie chiński szajs na 5 minut! Wstrętna pinda pańcia NO!!!

Nerwobóle mnie trzymały bite dwa dni. Dwa razy próbowałam zamknąć oczy i cofnąć czas, aby z uśmiechem na twarzy im odmówić oddania prezentu. Obiłam wszystkie ściany głową, że już nigdy, NIGDY nie dam się namówić na bycie dobrą i łaskawą. Takie kur** chamstwo. Oczywiście otoczenie mnie namówiło, że mam odpuścić, choć całym sercem chciałam jechać i wydrzeć im prezent z rąk. Bo daję sobie wszystkie kończyny poobcinać, że będzie to istny hit i Biśka będzie to maglować okrągły rok. To by im w pięty weszło. Ale dobra, jak to frajer, odpuszczam. Nie odzywam się (przynajmniej mam spokój). Dzieciowi powiem, że to MAMA zadzwoniła do Gwiazdora i nagrała domek. A on pomylił adresy i podrzucił go do babci hrhrhrhrhrhr.

Ostrzeżenie - normalnie nie jestem taka walnięta na punkcie prezentów. Nie przebijam się nimi, nie chcę za wszelką cenę dać od siebie czegoś NAJ. Chyba, że ktoś mnie sprowokuje do bójki... ;)

Tak na marginesie jeszcze cytat: "A Aleksowi, to nie wiem co damy, bo wiesz, my go traktujemy tak po macoszemu, on jeszcze nie gada i nic nie można z nim zrobić hihi".

A później się dziwią, że ich nie chcę zaprosić na Wigilię (i tego nie zrobię).

poniedziałek, 08 grudnia 2014, zmeczonasaska
Tagi: teściowie

Polecane wpisy

  • Poranne rozważania młodego

    9 rano. Dla mnie świt. Młody obudził się, podniósł i zaczyna codzienne przemyślenia: Dinki - Mamo, a gdzie jest ten kolorowy kotek w paski? Mama - Hania? Dawno

  • Toniemy w śmieciach.

    Toniemy. Śmieci wychodzą już bokami. Nie ogarniam tego. I co najciekawsze - to nie my je produkujemy. Gówniane chińskie-plastikowe-pseudozabawki-pięciominutówki

  • Nie rozumiem po co...

    Sytuacja 1. Słyszę z pokoju obok: Babcia (ot ni z gruchy ni z pietruchy) : - Gabrysia, a mogę Cię nadepnąć? Gabrysia: - Nie! Babcia: - Ale nadepnę Cię co? O

  • NADESZŁO LATO

    Nadeszło długo wyczekiwany lato i przyznaję, że wszystko jak zawsze o tej porze roku zmieniło się na lepsze. Do pracy chce się wstawać, do ludzi uśmiechać, a po

  • LATO LATO :-)

    Nareszcie zawitała do nas cudna pogoda, dziś na termometrze 28 stopni! Calusieńki dzień w parku na placu zabaw z sąsiadkami okazał się dla Lali morderczy! Gdy t

Komentarze
2014/12/08 22:19:02
saska..i po cholerę mówicie, co planujecie kupić? za dobra jesteś, ot co. nie warto!
-
2014/12/08 22:48:23
teściowa z piekła rodem :P Trzymaj się Sasko i nie daj się tej babie!!!
-
2014/12/09 09:25:21
gem_ma - powiedziałam do planujemy kupić, aby nie powtórzyli prezentu. Ale tak, za dobra jestem, nie warto.
nastusia - najbardziej się boję co będzie, gdy teściowa nie będzie miała pracy (bo złożyła wymówienie w obecnej) i będzie cały dzień w domu 2 ulice dalej. Wejdzie nam na głowę, bo jak ktoś nie ma co robić, to przychodzą mu do głowy głupie pomysły... :\
-
2014/12/09 16:55:21
saska...wejdzie ci tyle, na ile jej pozwolisz, pamiętaj. zamykaj drzwi. nie wpuszczaj, jeśli poczujesz się nachodzona.
-
2014/12/09 21:02:49
Ja mojej raz powiedziałam "wal się", bo totalnie olewała to o co prosilismy ją z mężem w sprawie synka. Tak mnie roztrzęsło jej postępowanie, ze cala złość mi wypłynęła. To było rok temu. I mam spokój ;). I nie zaufam już więcej.
Pozdrawiam!
-
2014/12/10 15:37:14
gem - chyba będę musiała się zaprzeć i tak robić, żeby nie zwariować
aga - hahahahah padłam :D aż z przyzwyczajenia chciałam kliknąć "lubię to" :) u mnie by to rozpoczęło między rodzinną wojnę. Ale wierzę, że aż tak mogło się w Tobie zagotować. Niektóre teściowe mają dar do podnoszenia ciśnienia.
-
2014/12/11 12:48:55
Łączę się w bólu. Teściowe potrafią być upierdliwe.
-
2015/01/08 00:28:04
Fajnie tu jakbym u siebie była chociaż mój blog mchem i innym paskudztwem zarósł:/ ale będę tu zaglądać bo....Podoba mi się Twoje podejscie do tesciowej:) Też swoją LUBIĘ"
Zmęczona Mama

Wypromuj również swoją stronę Daisypath Happy Birthday tickers