Blog > Komentarze do wpisu

Puk puk reaktywacja?

Myślę i zaglądam do Was ciągle.
Jestem jestem. Siedzę sobie tu cichaczem.
Zbiera się wena we mnie, bo mam wrażenie, że po głębokim spadku formy, prawie rozwodzie (ach ten mój niewdzięczny mąż), nerwicy lękowej z którą zawzięcie walczę, pobycie w szpitalu z odwodnieniem po rota- i adenowirusach i paru innych przygodach, potrzebuję znów nawiązać kontakt ze światem.
Coś mi podpowiada (przypuszczam, że to dobra pamięć ;) ), że tu znajdę dużo więcej szczerych ludzi niż na moim osiedlu.

Z dodatkowych nowości - córa jest w 2 klasie podstawówki. Poziom fałszywości koleżanek powoduje, że mam ochotę walić ich głowami w mur. Pokryty stalowymi kolcami.
Młody 3 latek miał iść do przedszkola, ale otaczające nas mamy i ekhm.. teściowa, tak często i natrętnie zaczęły maglować temat przy nim i do niego, że w 3 dni biedak zaczął się silnie jąkać ze stresu. Koszmar. Na 3 słowa w zdaniu jedno się wielokrotnie haczyło. Dopiero uciszenie otoczenia i spokojne zapewnianie go, że nie pójdzie do przedszkola zaczyna przynosić efekty i syn zacina się mniej.
I mój najważniejszy kot nie wrócił zimą do domu. Kolorowa Hanka zapadła się pod ziemię. Do dziś trzymam jej legowisko nie ruszone. Co wieczór nowej, takiej najbiedniejszej, bez szans na adopcję, najbardziej schowanej w schroniskowym kącie kotce powtarzam, że pewna bardzo wyjątkowa kotka się poświęciła, aby ona mogła spać w domu swoich marzeń.

I znów. Znów zapewnienie, że będę pisać. Trzymam się za słowo. 
Jest tu ktoś jeszcze?

sobota, 16 września 2017, zmeczonasaska

Polecane wpisy

  • Poranne rozważania młodego

    9 rano. Dla mnie świt. Młody obudził się, podniósł i zaczyna codzienne przemyślenia: Dinki - Mamo, a gdzie jest ten kolorowy kotek w paski? Mama - Hania? Dawno

  • Podsłuchane.

    Gabrysia - pani nauczycielka rozmawia z uczniem. Gabrysia - Co to jest? Dinki - Pralka! G - Tak. A do czego służy pralka? D - Do ubrań! G - Yhymmmm... Ale co si

  • Koty mam

    Dziś nie będę zrzędzić, bo dzieci padły przed 22 (choć ten mały zasypiał 45 min...)! Dziś Wam się pochwalę moimi dziećmi mniejszymi, na wypadek gdybyście chciel

Komentarze
2017/09/18 11:43:27
jestem, ja jestem!!! Rozwód? jaki rozwód? nie możesz się rozwieść, zabraniam! Mi tu będzie z rozwodami wyskakiwała z samego rana!
-
2017/09/18 19:36:49
o Jezusie kobito widzę że wszędzie jakieś problemy, choroby, ech...
też jestem. choć piszę bardzo rzadko :/
-
2017/09/18 22:24:59
Ano... aktualnie stosunki niby się ocieplają, ale z dużymi potknięciami :|
Oj Gem, mnie takie sprawy nie przerażają. Co nie dam sobie rady sama? Pewnie, że sobie dam!
A mąż powinien się starać, a nie robić łaskę i czekać na pochwały i pomniki za każde gówno, kiedy ja jadę na pełnych obrotach. No co to za zachowanie... podobno to bardzo częsta wada tego gatunku, tylko są kobiety, które umieją to tolerować lepiej albo gorzej ;)
Zielona, pisz pisz, ja zaglądam cały czas :) musimy się reaktywować. Na przekór tym kłodom pod nogami!
-
2017/09/19 11:13:55
saska, hehe, mój też oczekuje pochwał. Bardzo go dezorientuje, że na jego wybitne ( ekhm) osiągnięcia ( typu umycie naczyń czy zrobienie zakupów czy odkurzenie) nie zwracam większej uwagi. Bo ja mogę wszystko. I jeszcze mam być przeszczęśliwa w międzyczasie, gdy zapierdzielam niczym rainbow dush, a ten sobie pyka na kompie. Broń boże fochy z mojej strony :-)))
-
2017/09/21 08:32:21
Hola Chica! Witamy, witamy! Z tym mężem to masz rację - cecha gatunku, aczkolwiek z moich własnych obserwacji wynika, iż nie każdy egzemplarz ją posiada w równym zaawansowaniu. Co nie oznacza, że nie trzeba jej kontrolować i trzymać w ryzach, oj nie.
Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie :)
Zmęczona Mama

Wypromuj również swoją stronę Daisypath Happy Birthday tickers